Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Ekuss
Administrator
Dołączył: 27 Paź 2009
Posty: 610
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z nikąd
|
Wysłany: Wto 15:11, 23 Mar 2010 Temat postu: Jak zatrzymać konia,który na nic nie reaguje? |
|
|
Kastor,którego teraz trenuję. Dlaczego ja? A dlatego,że na długim odcinku w terenie on ponosi dzikim cwałem i każdy się boi (oprócz mnie).Ostatnio tak samo było. Pojechałam sobie sama w teren,ładnie toltował,potem chciałam delikatnie pogalopować,wyjechaliśmy na długi odcinek i daleeej cwałem nie...no bo po co mnie słuchać? Masakra,tak się wściekłam,że szok,gdzie tam na półparadę reagować,gdzie tam on ma paradę moją... Już się wściekłam zaczęłam mówić do niego niezbyt kulturalnie aż w końcu mówię: Łeb ci ukręcę,a cię zatrzymam.Taaa...tak to sobie mogę. Normalnie nic,na nic nie reaguje. No to się wspięłam w strzemionach i złapałam dłońmi za kółka od wędzidła(po co to nie wiem,ale szczegół) hmm kaskaderka? HAHAHa no to w końcu się skapłam,że JEDNAK reaguje na łydkę jeśli chcę skręcić.No to robię coraz to mniejsze wolty i coraz mniejsze i wreszcie stanęliśmy. On normalnie oszalał. Nie wiem co mu poprzedni właściciele zrobili,ale po prostu nikt oprócz mnie na niego się nie odważy wsiąść. W kłusie i stępie jest aniołkiem po prostu. Nauczyłam go w 2 tygodnie ładnie się zbierać w stępie i kłusie i ustępować od łydy w stępie. Zanim zaczniemy pracę w galopie to trochę wody w oceanie przepłynie...
mam pytanie: jak zatrzymać konia kiedy nie reaguje ani na paradę,ani na działanie krzyża,ani nawet na wodze ? Bo ja na razie stosuję metodę kręcenia,ale no wiadomo,że zbyt dobre to to nie jest... na tor to ja boję się go zabrać,chociaż gdyby pobiegał i się zmęczył? hmm...muszę się z tym przespać...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Laguna
kuc rekreacyjny
Dołączył: 22 Mar 2010
Posty: 48
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Katowice
|
Wysłany: Wto 20:15, 23 Mar 2010 Temat postu: |
|
|
A może to nie wina konia?Może Kastor jest akurat koniem wyjątkowo wrażliwym na działanie jakichkolwiek pomocy?Gdy np.jeżdżiec chce zwolnić z galopu do kłusa musi pamiętać o tym,że musi wydać koniu ten rozkaz całym ciałem.To znaczy nie może być tak,że wstrzymujemy konia wodzami,jednocześnie napędzając go łydkami.Zastanówcie się czy to na pewno wina konia,ja niestety niewiem.
Jeśli konik jet nieposłuszny sam z siebie i za nic w świecie nie chce się zatrzymać postaraj się przenieść ciężar ciała w siodło,a łydki trzymać nieruchomo po bokach konia.Niektóre czworonogi nie reagują na ciągniecie wodzy,dlatego zawsze lepiej ściągnąć i oddać wodze.Nie pochylaj się do przodu,bo to może popędzić konia.Postaraj się konia uspokoić,najlepiej głosem,nie siedż w siodle spięta.
Popytam o rady mojego instruktora,Ty też popytaj,bo naprawdę nie mam więcej pomysłów...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Ekuss
Administrator
Dołączył: 27 Paź 2009
Posty: 610
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z nikąd
|
Wysłany: Wto 22:06, 23 Mar 2010 Temat postu: |
|
|
no właśnie to raczej nie jest z mojej winy,gdyż z natury mam miękką rękę w dodatku nie jestem nowicjuszem który szarpie za pysk jak chce zatrzymać.Jak napisałam,próbowałam zatrzymać go krzyżem i paradą,ale on wql jest strasznie twardy na dosiad i rękę. Echh no cóż,postaram się z nim pracować,tak się akurat składa,że ja jestem jego trenerem więc nijak się nie mam kogo zapytać (inny trener jest ok.350 km ode mnie) ...no cóż,z takim koniem się jeszcze nie spotkałam,ale na razie postaram się nie galopować i jemu też nie pozwolić na zagalopowanie...kurcze,ja lubię cwał,startowałam w wyścigach też,no ale on to jest aż masakryczny,bo dość,że pędzi jak głupi to jeszcze robi szybkie zwroty i trudno mi się trochę utrzymać,ale jakoś sobie dam radę,jak nie to będzie lonża ... chociaż wolę go z siodła trenować(takie też zalecenie właściciela),bo ogólnie to nie jest głupi koń,na łydkę super reaguje i wszystko cud,miód i orzeszki poza galopem...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Laguna
kuc rekreacyjny
Dołączył: 22 Mar 2010
Posty: 48
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Katowice
|
Wysłany: Śro 12:14, 24 Mar 2010 Temat postu: |
|
|
A który koń nie lubi galopów w terenie?Większość jest podekscytowana i czuje się wolna.Kurcze,trudna sprawa.Na razie może faktycznie nie galopuj z nim w terenie.Weż go na lonże i pogoń do galopu.Potem poproś jakiegoś dobrego jeżdżca by wsiadł na Kastora i zwalniał do kłusa,potem znowu galop i wyćwiczenie wszystkich pomocy tj.wodze,krzyż...
I tak parę takich ćwiczeń.Jeśli jest możliwość i w terenie jest jakas rozległa polana weż konia i lonże i ćwiczcie w terenie.A potem już normalnie.Tylko po kolei najpierw stęp,kłus,stęp,kłus i galop.Ale tylko parę metrów.Zatrzymaj konia(jak stanie pochwal poklep po szyi) dalej kłusem,potem galop w małych ilościach;)Chwal konia za każde posłuszeństwo,może coś z tego będzie:)
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
szalonakobyła
dopiero się urodził
Dołączył: 23 Mar 2010
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 14:28, 24 Mar 2010 Temat postu: |
|
|
a na ujeżdżalni jest tak samo? też nie chce się zatrzymać?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Ekuss
Administrator
Dołączył: 27 Paź 2009
Posty: 610
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z nikąd
|
Wysłany: Śro 15:10, 24 Mar 2010 Temat postu: |
|
|
Wszystko jedno gdzie,reaguje tak samo.
heh,chyba wymyśliłam Po pierwsze zastanowiłam się jaka może być przyczyna tego,że on wql nie reaguje na pomoce idące od ręki.A więc może być albo twardy w pysku,albo zaszarpany albo mieć martwicę pyska(która powstaje w skutek zaszarpania). Więc po pierwsze wizyta u wecia by sprawdził czy nie ma martwicy. W każdym bądź razie może z nim zacznę na hackamore pracować jeśli by się okazało,że nie daj Boże ma martwicę,a jeśli jest zaszarpany to wędzidło anatomiczne,a jeśli nieczuły to hackamore. No,albo spróbuję coś hardkorowego-na kantarze. Cóż,na razie tak czy siak przez kilka dni damy sobie spokój z galopem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Laguna
kuc rekreacyjny
Dołączył: 22 Mar 2010
Posty: 48
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Katowice
|
Wysłany: Śro 16:55, 24 Mar 2010 Temat postu: |
|
|
No to czekamy na opinię specjalisty-weterynarza;)
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Ekuss
Administrator
Dołączył: 27 Paź 2009
Posty: 610
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z nikąd
|
Wysłany: Czw 8:10, 25 Mar 2010 Temat postu: |
|
|
w niedzielę dam wam znać
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
konica
moderator
Dołączył: 13 Lut 2010
Posty: 202
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: tam gdzie konie
|
Wysłany: Czw 16:50, 22 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
Powiem jedno: Nie ma konia, który nie reaguje na wędzidło
jak nie na zwykłe, to ściągane na czterech kółkach i po problemie
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Ekuss
Administrator
Dołączył: 27 Paź 2009
Posty: 610
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z nikąd
|
Wysłany: Pią 8:21, 23 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
Są konie,które w ogólne nie reagują
Ale całe szczęście nie ma to jak siła dosiadu Już jest coraz lepiej.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
konica
moderator
Dołączył: 13 Lut 2010
Posty: 202
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: tam gdzie konie
|
Wysłany: Pią 21:01, 23 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
mi wystarczy Prr i lekkie pociągnięcie
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Ekuss
Administrator
Dołączył: 27 Paź 2009
Posty: 610
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z nikąd
|
Wysłany: Nie 9:57, 25 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
Tak,ale ty nie masz takiego konia jak Kastor Wiesz,on i nie tylko mnie wywiózł w maliny Ale teraz nad nim popracowałam i chodzi jak szwajcarski zegarek
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
konica
moderator
Dołączył: 13 Lut 2010
Posty: 202
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: tam gdzie konie
|
Wysłany: Nie 18:55, 25 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
Hehe
Amira jest potwornie twarda w pysku. Jeszcze takich koni nie mielismy.. jak ją zaprzęgamy to tata sprawdza wędzidło i lejce, czy nie są gdzieś uszkodzone, żeby w trakcie jej "zatrzymywania" nie pękły.. aż się nogą zapiera a ta nawet głową nie ruszy... dlatego jak ona to tylko ściągane wędzidło, bo na nie jeszcze zareaguje
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Ekuss
Administrator
Dołączył: 27 Paź 2009
Posty: 610
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z nikąd
|
Wysłany: Pon 8:12, 26 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
no to tak,ale trzeba pamiętać o oddawaniu wodzy co jakiś czas
Co do Kastora to wywaliłam siodło,bo stwierdziłam,że de islandzkie są do dupy...ale że już na nim nie jeżdżę,bo swoje zrobiłam,a A. pewnie na oklep jeździć nie będzie,ani nie wyda kasy na ściągnięcie jakiegoś innego typu zza granicy,więc będzie znowu to samo ;/ echh...co za świat
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
konica
moderator
Dołączył: 13 Lut 2010
Posty: 202
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: tam gdzie konie
|
Wysłany: Pon 14:30, 26 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
hehe... współczuję... u nas się zazwyczaj konie na oklep zajeżdża.. bo wtedy można konie młodsze podjeżdżac, gdyż obciąża się ogi i przód zamiast kręgosłupa
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|